Był piękny długi weekend, ale wszystko co piękne szybko się kończy. Za tydzień czeka mnie ciężka praca, a ten tydzień nie będzie lżejszy. Póki co, porządek jako taki na działeczce jest. popielone to co powinno, zasiane też. teraz tylko wyglądać cieplejszych nocy i dni, aby wszystko ładnie rosło.
Kasia to nerwus niesamowity. Nie potrafi okazywać w odpowiedni sposób emocji, wiec czasami dochodzi do rękoczynów -z jej strony.Są chwile, kiedy dziewczynki pięknie się bawią, ale czasami można oszaleć- pewnie jak miedzy rodzeństwem.
Czasami mam wyrzuty sumienia, że troszkę za mało z dziewczynami zwiedzamy i oglądamy nowych miejsc, ale niestety z K. byłoby więcej upominania niż radości z oglądania, więc na razie odwlekamy. Mam nadzieję, że ten jej okres buntu i niepohamowanych emocji w końcu minie i będzie można nadrobić to i owo. Naprawdę ciężko jest z Amelka wykonać jakąś wycinankę, kiedy jest K. bo ta też bierze się za wycinanie i kończy się zabieraniem przyborów i podarciem pracy A. tak więc pracujemy sobie, kiedy K. jest u babci chociaż mamy mało czasu.
Koniec z marudzeniem. Weekend był fajny oto kilka fotek z minionego wypoczynku.
 |
| Hitem okazały się "bankowe miecze" |
 |
| Truskawki już zaczynają kwitnąć |
 |
| Jagoda kamczacka kwitnie i już zawiązała owoce. Dojrzałe jagody będą pod koniec miesiąca, może wcześniej |
 |
| Tak wyglądają na razie moje pomidory |
Pamiętam, że ja przy moim młodszym bracie też nic nie mogłam porobić bo kończyło się identycznie jak u Ciebie, widocznie jest to nieuniknione :) Piękne masz roślinki na działce :)
OdpowiedzUsuńJak to z rodzeństwem, mi to znowu brat wszystko zabierał, ale ja się nie dawałam, waleczna byłam tak że nie raz oberwał.
OdpowiedzUsuńPięknie masz na działce, podziwiam bo ja i grzebanie w ziemi to dwie sprzeczności, u mnie nawet kwiaty na parapecie cierpią, na szczęście teściowa przychodzi i dba o to moje towarzystwo.
Ja mojemu bratu pomagałam odrabiac prace domowe i miał pomazane zeszyty :P
OdpowiedzUsuńZdjecia cudne. A ja to juz doszlam do tego, ze nie wazna jest w rodzenstwie plec. Tluka sie wszyscy: 2 chlopakow, czy to 2 dziewczynki czy tez mieszana plec jak u mnie. To chyba taki wiek.
OdpowiedzUsuńU nas w ogrodzie też kosiarka dała czadu, więc w końcu ogród, przypomina ogród, a nie dżunglę :)
OdpowiedzUsuńjejjj pieknie tak jak wszystko budzi sie do zycia t etulipanki juz czuje ich zapach ahhhhhh :)
OdpowiedzUsuńTo minie...rozumiem Twoją "złośc" że nie można nigdzie pojechac, my taki okres mieliśmy jakiś czas temu że Kacperek w jakichś nowych miejscach wariował, stawał sie jakby dodatkowo pobudzony;)
OdpowiedzUsuńśliczne to;)
OdpowiedzUsuń