notka

ZDJĘCIA NA TYM BLOGU OBJĘTE SĄ PRAWEM AUTORSKIM I ZABRANIA SIĘ ICH KOPIOWANIA ORAZ PUBLIKOWANIA BEZ WIEDZY AUTORA POD GROŹBĄ KARY

:)

Witam wszystkich stałych i nowych czytelników :)

Amelka

Kasia

niedziela, 19 sierpnia 2012

Żyjemy

Aż dziw,że mnie tak długo tutaj nie było. W końcu uporałam się ze wszystkimi papierówkami. Multum rozdałam sąsiadom, bo nie miałam już siły na dalsze przeroby. Teraz czekają mnie pomidory, bo oststnio jest ich tyle,że nie damy rady zjeść.
Wakacje tymczasem kończą się już dla mnie w czwartek. Póki co, cieszymy się piękną pogodą.
***
U nas mnóstwo się działo w oststnim czasie. Długo bylismy na działce. Tam sobie troszeczkę pomieszkiwaliśmy/ nie mam tam internetu/ i miło spędzaliśmy czas. Porobiliśmy zakupy i szafy dzieci znowu zaopatrzone w kolorowe bluzki z ulubionymi bihaterami bajkowymi, z wymarzoną przez dziewczynki Dorą włącznie. Kasy poszło niesamowicie wiele w sierpniu, a kanapa nadal nie zamówiona- nie mam do tego sklepu jakoś po drodze- a kawałek trzeba przejść.
***
Amelka dostała w końcu swój pierwszy "prawdziwy rowerek" i już umie jeździć. Dumna jestem niesamowicie. NIe wiem czy pamiętacie, że na gwiazdkę dostała dziecięcy laptopik. Poszedł na jakiś czas w zapomnienie, ale od początku lata często jest w użyciu. Potrafi już samodzielnie się nim posługiwać i grać w gierki edukacyjne. Rozpoznaje cyferki i nazywa je. Oststnio zaskoczyła mnie, bo tłumaczyłam jej nazwy liczb dwucyfrowych, a ona po jakimś czasie sama je nazywała. Mam nadzieję, że tak samo będzie z literkami. Na razie bez problemu rozpoznaje "o", 'K'.
***
 Z Kasieńką to dopiero mamy wiele zabawy. O tym jednak będzie w następnych postach. Najprawdopodobnie jutro wybierzemy się z nią na pierwsze strzyżenie u fryzjera. Trzeba niestety obciąć loczki, bi strasznie się plączą podczas czesania. Juro też czeka nas wizyta u okulisty. Będzie więc na pewno o czym pisać. teraz będę uziemniona w domu, więc z internetem bedę w " lepszych kontaktach".

7 komentarzy:

  1. Kurcz, wszyscy o tych zakupach, a ja nic...Zapomniałam, że jakieś tam sklepy są, może przeceny...
    Papierówek to bym schrupała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że będziesz częściej pisać co tam u Was słychać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że wróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekamy na dalsze relacje :) gratuleje postepow Amelki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A próbowałaś szamponu dla dzieci aby lepiej się rozczesywały włoski? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jadłam papierówek kilka dobrych lat :)
    Pisz częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tam wole cherry geneve, ale mam prawdziwy duży sad więc to się nie liczy:D

    OdpowiedzUsuń